Książka łączy rodzinę, czyli biblioteka poleca

Książka łączy rodzinę, czyli biblioteka poleca

Białostocka Akademia Rodziny zachęca do przeczytania artykułu Magdaleny Bienasz z serii „Książka łączy rodzinę, czyli biblioteka poleca”

Słoneczna pogoda i wysokie temperatury to zdecydowanie główny temat większości codziennych rozmów zarówno dorosłych, jak i dzieci. Wszyscy jesteśmy zmęczeni upałami i chłodzimy się na wszelkie możliwe sposoby. A jak te temperatury znoszą zwierzęta? Jeśli wasze pociechy chciałyby się tego dowiedzieć, a nie macie możliwości wybrać się na wieś, farmę czy do zoo, to zachęcam do kolejnego spotkania z uwielbianą przez dzieci Basią, tym razem w książeczce Zofii Staneckiej o wiele mówiącym tytule Basia i upał w zoo.

Zofia Stanecka, Basia i upał w zoo, ilustracje Marianna Oklejak, Warszawa: Egmont Polska, 2011.

Liczba stron: 24

Wiek: 3+

Książka Basia i upał w zoo jest częścią większej serii. Jedną z książeczek – Basia i biwak – recenzowałam w ostatnim tekście (link – kliknij).

Jeśli Wasze dziecko nie zna żadnej z opowieści o Basi, nie martwcie się – wszystkie książeczki świetnie nadają się do czytania w oderwaniu od pozostałych pozycji z serii. Wiążą je głównie bohaterowie, lecz każda książeczka jest zamkniętą historią, do zrozumienia której nie trzeba znać pozostałych opowiadań o rezolutnej dziewczynce. Poza tym, warto spróbować zapoznać dziecko z Basią, jeśli jedna książka się spodoba, to otwieracie się na wiele przyjemnych rodzinnych wieczorów w towarzystwie tej dziewczynki.

Basia i upał w zoo to opowiastka o niezwykle męczącym wypadzie do zoo w okolicznościach przyrody bardzo podobnych do tych, które teraz nam towarzyszą. Upał jest ogromny i nikt nie ma ochoty na podejmowanie żadnych aktywności. Brat Basi, Janek, twierdzi nawet, że z powodu upału z domu „wyjdzie w grudniu”. Nasza bohaterka też się męczy, jednak bardziej „nie lubi tylko, gdy nic się nie dzieje”. Z tego powodu tak długo namawia Tatę na zrobienie czegoś, aż mężczyzna w końcu decyduje się zabrać dziewczynkę do zoo.

Nasi bohaterowie docierają na miejsce tramwajem i udają się najpierw do wybiegu dla niedźwiedzi, które jednak trudno dostrzec – zmęczone upałem zwierzęta chowają się przed nim. Basia już na początku wycieczki jest więc rozczarowana i zdenerwowana, bo nie może podziwiać misiów w pełnej krasie. […] Czy w związku z tym wycieczka jest całkowicie nieudana?

Cały artykuł pod linkiem: http://ckubialystok.pl/2024/07/20/ksiazka-laczy-rodzine-czyli-biblioteka-poleca-10/

autor: Białostocka Akademia Rodziny

facebook